• facebook
  • instagram
  • twitter
  • youtube
  • rss
Nowości z Photokina Nikon D600 i Canon 6D

Nowości z Photokina Nikon D600 i Canon 6D

Kilka dni temu pisałem o Sony RX1 – pięknej małej bestii której sercem jest sensor o pełnym rozmiarze klatki (24x36mm).Nie minęło kilka dni a mamy kolejne dwie nowości z konkurujących ze sobą stajni. Najpierw Nikon zaprezentował „tani” FF D600 a dzień później Canon pokazał mniejszego brata 5DmkIII czyli 6D.

Porównanie wielkości sensorów

 

digital_sensors

Może na początek kilka informacji na temat moich fascynacji FF (kiedyś nazywaną małym obrazkiem a aktualnie pełną klatką). Pełna klatka daje dla mnie znacznie ładniejszą plastykę obrazu, ale poza tym w większości przypadków producenci nie przepakowują tych matryc znaczną ilością pikseli (wyjątkiem jest Nikon D800 i jego 36MP matryca). Mniejsza ilość pikseli na tak dużej matrycy to fizycznie większy rozmiar pojedynczego pikselka. Im większy piksel tym więcej zbiera światła a tym samym większa jest jego sprawność i taka matryca mniej szumi. Zróbmy sobie szybki przegląd wielkości piksela w kilku aparatach:

  • Canon 5D (I wersja) FF – 8.2µm
  • Canon 5D mkII FF – 6.4µm
  • Canon 5D mkII FF – 4.3µm
  • Canon 6D FF – 6.55µm
  • Canon 7D mkII APS-C – 4.3µm
  • Canon G12 1/1.25” – 2.7µm
  • Nikon D700 FF –  8.45µm
  • Nikon D800 FF –  4.8µm
  • Nikon D600 FF –  5.9µm

W mojej ocenie sensownym rozmiarem przy aktualnej technologii budowy matryc są okolice 6µm. Poniżej tej wartości matryca szumi znacznie bardziej a jej dynamika znacząco spada. Wraz ze wzrostem mocy obliczeniowej procesorów używanych w nowoczesnych lustrzankach pośrednio uzyskuje się dobre rezultaty stosując kilka różnych rodzajów przetworzenia obrazu już na poziomie danych RAW. Niestety każda ingerencja w takie dane nie daje nam pełnej możliwości obróbki materiału wg.własnego uznania. Jest to szczególnie ważne w astrofotografii, gdzie nawet niewielka ingerencja w dane może uniemożliwić uzyskanie dobrego rezultatu w materiale wynikowym.

Canon 6D

No i wracamy do meritum dwa aparaty które właśnie zostały zaprezentowane mają niezbyt duże matryce co pozwala przypuszczać, że obrazy dawane przez nie powinny być na bardzo wysokim poziomie nawet przy użytym wysokim iso. Zarówno Canon w przypadku 6D jak i Nikon w D600 ustalili wstępnie cenę na okolice 2000$. To oczywiście bardzo dużo dla przeciętnego pstrykacza, ale znacznie mniej niż trzeba było płacić do tej pory. Dodatkowo patrząc odrobinę przez pryzmat astrofotografii to nie aż tak dużo jeżeli cenę tą zestawimy z kamerami dedykowanymi do astrofoto. Oczywiście osiągi takich kamer są znacznie lepsze niż nowoczesnych lustrzanek, ale dedykowaną kamerą ccd nie wykonamy pięknych zdjęć wakacyjnych a lustrzanką zdecydowanie tak.

Nikon D600

To wszystko o czym piszę to ocena dwóch aparatów jeszcze zanim trafią one do pierwszych poważniejszych testów. Dodatkowo obie puszki wyglądają bardzo solidnie (no może system AF w 6D nieco mnie zawiódł). Obie są krokiem w amatorskiej fotografii do powrotu do mam nadzieję mniejszych a za to bardziej sprawnych i oferujących większe osiągi matryc.

Przykładowe zdjęcie wykonane 5D mkII (pełna klatka) – aparat niemodyfikowany.

B142+ B143 ciemne mgławice pyłowe w Orle

B142+ B143 ciemne mgławice pyłowe w Orle

%d bloggers like this: